#02 – Let Them Fight!

tps02

Udało się! Mikrofon łapał dźwięk jak trzeba, suchary są mniej suche, telefony nie pierdzą, mamy przyjemny podkład dźwiękowy i bardziej do rzeczy się produkujemy. W odcinku jest też nagły i niespodziewany wzrok akcji, bo pojawiają się dodatkowe głosy. Musimy przyznać, że nam się lepiej słucha, więc może i Wam się spodoba.

00:00:46 – A porwali cię kiedyś kosmici?! O „Z Archiwum X” i pijaku z „Californication”.
00:18:45 – Czy „Zjawa” da Oskara? O DiKarpio, który gra twarzą.
00:28:57 – Rasizm w filmach i żydzi w Hollywood! O kontrowersjach na tle koloru skóry.
00:36:00 – Męcząca blondynka i seksowna sekretarka. O serialu Orange Is The New Black.
00:49:28 – Anegdota o Godzilli, czyli Nowe Głosy, czyli REKLAMA.
00:52:53 – Star Butterfly, Adventure Time, Gumball i chmura będąca hipisem.
01:01:35 – A propos Gadżetów. O naszych prywatnych kolekcjach.
01:21:23 – Preorder gry karcianej 51 Stan, czyli DAJTA PINIONC PRZED PREMIERĄ!
01:40:14 – NARESZCIE KONIEC, czyli porady, pożegnania i bloopersy!

Miłego!

Pobierz w formacie mp3
Zobacz nas na facebooku!
Subskrybuj za pomocą tego RSSa!

tps

About the Author

RogeR

Nieprzytomny, brodaty, sepleniący informatyk. Legenda głosi, że dwa miesiące temu wykradł arcyważny artefakt z rąk Przedwiecznego Zakonu Wiewiórek. Niestety do dzisiaj nie wie, jak się nim posługiwać. Suchy jak Sahara, porywczy jak Niagara. Fan gier video oraz planszówek. Hejter Chińczyka i Monopolu (no chyba, że całodobowego). Jego ulubionym zajęciem jest masochistyczne granie w Dark Souls oraz DOTA 2. Lubi kino (kupił Unlimited), wino (przed koncertami) i pianino (w życiu nie zagrał na nim nic więcej, niż „Wlazł kotek na płotek”), a także spryskiwanie wodą uciekającego kota.

  • Prawdę mówiąc poczułem lekki zawód widząc, że kolejny nowy podcast dotyczy popkultury. W końcu tyle tego już mamy w polskojęzycznych podcastingu i wszyscy mówią z grubsza to samo. A tutaj proszę, bardzo przyjemnie mi się Was słuchało. Na raty, w różnych warunkach, ale nie narzekam na długość.
    Urzekła mnie jakość dźwięku. Ucha nie męczy, ale i pozostaje wesoły amatorski klimat i przekroczenia przestery, gdy ktoś krzyknie. Tak trzymać. Słuchając Was poczułem się niemalże tak, jakbym miał przyjaciół. Takich, co mnie ignorują i nie dopuszczają do głosu, ale jednak pozwalają przebywać w niewielkiej odległości od siebie.

    Będę słuchał dalej.

  • Chujowo się pisze na telefonie. W pociągu. I nienawidzę autokorektt.

    I czekam na następny odcinek